Przejdź do treści
Jak dostać się na medycynę BEZ zdawania matury? Kliknij i dowiedz się
Darmowa konsultacja
logoKomplet do 69. Olimpiady Chemicznej
  • Wiedza do wzięcia
    • Chemia
      • Chemia nieorganiczna
      • Chemia organiczna
      • Chemia analityczna
      • Chemia fizyczna
      • Chemia w medycynie
    • Analiza zadań olimpijskich
    • IChO (Olimpiady Międzynarodowe)
    • Case studies i wywiady z Olimpijczykami
    • Olimpijskie FAQ
  • Książki do Olimpady Chemicznej
  • O mnie
  • Kontakt
  • Darmowa konsultacja
    Kurs do Olimpiady Chemicznej
Bez kategorii

Czemu warto startować w Olimpiadzie Chemicznej już w 1 i 2 klasie?

  • 23-09-2026
  • Patryk Wiśniewski
Czemu warto startować w Olimpiadzie Chemicznej w 1 i 2 klasie

W SKRÓCIE

Jeśli jesteś w pierwszej albo drugiej klasie, to jest najlepszy moment, żeby poważnie zainteresować się Olimpiadą. Przy rozsądnej, regularnej nauce (1–2 godziny dziennie) już w następnym roku realnie możesz walczyć o finał. Wygrywa efekt skali i doświadczenie z zawodów, którego nie nadrobisz z książek, a nie „talent”.

Olimpiada nie jest dla wszystkich, ale nie z powodu, który pewnie siedzi Ci w głowie, czyli że ktoś jest „za słaby” — to bardzo mały procent przypadków. Problem wynika z dwóch rzeczy. Pierwsza i najważniejsza to regularność, którą trudno utrzymać, bo w szkole uczymy się dzień przed sprawdzianem i następnego dnia mamy efekt, a tutaj skala czasowa wydłuża się do miesięcy. Druga to jak w ogóle zabrać się do tak dużego projektu.

1–2 hdziennie wystarcza na start5 h · 5 zadańegzamin, jakiego nigdy nie pisałeś
~750 stronprzewagi, gdy zaczniesz w kwietniu0do stracenia przy pierwszym starcie
  • Czy jest sens startować w pierwszej czy drugiej klasie?
  • To najtrudniejszy egzamin, jaki napiszesz
  • Nie masz absolutnie nic do stracenia
  • Kilka mitów, które Cię blokują
  • Najczęstsze pytania
    • Czy warto startować w pierwszej lub drugiej klasie?
    • Ile trzeba się uczyć na początku?
    • Co, jeśli napiszę bardzo słabo?
    • Czy braki ze szkoły przeszkadzają?
    • Czemu nie poczekać do ostatniej klasy?

Czy jest sens startować w pierwszej czy drugiej klasie?

Dla mnie to pytanie retoryczne: koniecznie należy startować. A jeśli jesteś w pierwszej lub drugiej klasie, jesteś dokładnie w najlepszym momencie. Nie mówię o nauce non stop, tylko o 1–2 godzinach dziennie, a dopiero w okresie przedstartowym (wrzesień, październik) można to zwiększyć. I tu ujawnia się cała magia Olimpiady: ten czas rośnie każdemu naturalnie, bo zaczynasz chemię rozumieć. Przestaje być zbiorem regułek klepanych w szkole, zauważasz nawet uproszczenia z poziomu matury. Pierwsze zadanie z Olimpiady wygląda jak napisane po portugalsku, więc kiedy w końcu pęka, satysfakcja jest ogromna. Właśnie dlatego Olimpijczyków się nie musi motywować, to dzieje się samo.

To najtrudniejszy egzamin, jaki napiszesz

Musisz zdać sobie sprawę, że to pięciogodzinny egzamin z pięcioma zadaniami, czyli coś, czego nigdy w życiu nie pisałeś. Dla porównania LEK, egzamin po jednych z najtrudniejszych studiów, trwa 4 godziny, ma 200 zamkniętych pytań i oficjalną giełdę, z której duża część się powtarza, więc wypada przy tym blado. Robisz to z własnej woli, więc naturalnie będzie Ci zależało, a to znaczy stres. Sporo osób radzi sobie z nim średnio, a niektórzy na zawodach nie potrafią przypomnieć sobie najprostszych faktów, które w domu nie sprawiały problemu.

TEGO NIE KUPISZ Z KSIĄŻKI

Startując wcześnie, w kolejnym podejściu zdobywasz doświadczenie nie do nadrobienia z książek: opanowany stres, znajomość detali (jak się rejestrować, o co chodzi z Folderem Wstępnym, gdzie to wysłać, jak wygląda procedura odwołania). Na następne zawody idziesz z zupełnie innym nastawieniem i ogromną przewagą.

Nie masz absolutnie nic do stracenia

Jeśli nie wyjdzie i zdobędziesz zero punktów, nie stanie się absolutnie nic. Dużo osób nie startuje w obawie, że skompromituje siebie, szkołę i nauczyciela, bo patrzy przez pryzmat szkolnych ocen, gdzie trójka zaczyna się od 50–60%. A na Olimpiadzie zwykle 50% wystarcza, żeby przejść dalej, więc wynik rzędu 10–20% też jest w porządku i na pewno nie będziesz ostatni. A kiedy po tylu miesiącach pracy zobaczysz swoje nazwisko na liście, radość jest olbrzymia. Powiem szczerze: żaden egzamin na medycynie nie dał mi nawet ułamka tego, co ta chwila.

EFEKT SKALI W LICZBACH

  • Zacznij w kwietniu, czytaj po 5 stron dziennie (to niewiele, duża czcionka, sporo obrazków) i do września masz przerobione około 750 stron.
  • Obudzisz się we wrześniu? Nie masz szans nadrobić tych 750 stron przy kimś, kto zaczął wcześniej, chyba że będziesz pracował tytanicznie.
  • To działa. Na liście finalistów z ostatniego roku spora część, kilkadziesiąt osób na dziewięćdziesiąt kilka, nie była z ostatniej klasy.

Kilka mitów, które Cię blokują

Decyzja o starcie ma być Twoja, a nie gościa z internetu czy rodziców pchających Cię w konkursy. Braki ze szkoły nie mają znaczenia, bo naukę do Olimpiady i tak zaczyna się od zera. Tłumaczenie „najpierw ogarnę maturę, potem Olimpiadę” jest bez sensu, bo to dwa różne światy: do Olimpiady uczysz się rozumieć, a do matury na pamięć. Startując wcześnie, unikasz też presji maturalnej z ostatniej klasy. Reszta wymówek (małe miasto, nauczyciel nie pomaga, otoczenie nie wierzy, strach przed częścią praktyczną, strach przed kompromitacją) to właśnie tylko wymówki.

Najczęstsze pytania

Czy warto startować w pierwszej lub drugiej klasie?

Tak, to najlepszy moment. Przy regularnej nauce już w następnym roku szkolnym realnie możesz walczyć o finał, bo masz dużo czasu.

Ile trzeba się uczyć na początku?

Wystarczy 1–2 godziny dziennie, regularnie. Dopiero w okresie przedstartowym (wrzesień, październik) warto to zwiększyć.

Co, jeśli napiszę bardzo słabo?

Nic się nie stanie. Zero punktów nic nie kosztuje, a 10–20% też jest w porządku, bo zwykle nie będziesz ostatni. Najważniejsze to zebrać doświadczenie na kolejny start.

Czy braki ze szkoły przeszkadzają?

Nie. Naukę do Olimpiady zaczyna się od zera, a materiał i tak przerabia się inaczej niż w szkole, bo z naciskiem na zrozumienie.

Czemu nie poczekać do ostatniej klasy?

Przez efekt skali i doświadczenie. Kto zaczyna wcześniej, ma przerobione setki stron przewagi, opanowany stres i brak presji maturalnej.

Chcesz zacząć mądrze od pierwszego dnia?

Zamiast lat metody prób i błędów, ułożony plan od podstaw. Zobacz, jak wygląda kurs do Olimpiady Chemicznej.

Poznaj kurs olimpijski
Chcesz zająć się Olimpiadą na poważnie?

Skontaktuj się ze mną, a ja z chęcią doradzę Ci w przygotowaniach do OlChemu!

Darmowa konsultacja
Udostępnij artykuł na

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spis treści
  • Czy jest sens startować w pierwszej czy drugiej klasie?
  • To najtrudniejszy egzamin, jaki napiszesz
  • Nie masz absolutnie nic do stracenia
  • Kilka mitów, które Cię blokują
  • Najczęstsze pytania
    • Czy warto startować w pierwszej lub drugiej klasie?
    • Ile trzeba się uczyć na początku?
    • Co, jeśli napiszę bardzo słabo?
    • Czy braki ze szkoły przeszkadzają?
    • Czemu nie poczekać do ostatniej klasy?

Kontakt

Chciałbym zapytać o
współpracę indywidualną

Przejdź do formularza
  • +48 790 205 402
  • chemicznaolimpiada@gmail.com
Potrzebuję szybkiego kontaktu

“Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia”

Jakub B. Bączek
Darmowa konsultacja
Jeszcze więcej wiedzy i wskazówek znajdziesz tu :
Menu
  • Książki do Olimpiady Chemicznej
  • O mnie
  • Kontakt
  • Książki do Olimpiady Chemicznej
  • O mnie
  • Kontakt
  • Książki do Olimpiady Chemicznej
  • O mnie
  • Kontakt
  • Książki do Olimpiady Chemicznej
  • O mnie
  • Kontakt
Kurs do Olimpiady Chemicznej
Wiedza do wzięcia
  • Wszystkie
  • Chemia
    • Chemia nieorganiczna
    • Chemia organiczna
    • Chemia analityczna
    • Chemia fizyczna
    • Chemia w medycynie
  • Analiza zadań olimpijskich
  • IChO (Olimpiady Międzynarodowe)
  • Case studies i wywiady z Olimpijczykami
  • Olimpijskie FAQ
2022 Chemiczny Olimp | All rights reserved
Polityka prywatności
  • Made by