Praktyczne porady przed zawodami

Praktyczne porady przed zawodami

Krótko i na temat, bo Wasz czas jest teraz na wagę złota.

  • Weźcie kalkulator (ja z tego podekscytowania zapomniałem na swój pierwszy drugi etap) + kilka długopisów. Warto mieć długopisy w różnych kolorach (np. niebieski + czarny, albo jakiś wyróżniający się czerwony). W brudnopisie jak to w brudnopisie, nie zawsze wszystko jest tam uporządkowane, a w ten sposób będziecie mogli wyróżnić sobie jakąś np. ważną daną obliczeniową, o której chcecie później pamiętać lub do której często wracacie. W sumie linijkę też warto mieć do chemii fizycznej (rysowanie wykresów, jak np. tutaj : 52 edycja, Zadanie 3A )
  • Przygotujcie sobie wstępną kolejność rozwiązywania zadań! Kolejność tą oczywiście ustalacie na podstawie tego, z którego działu czujecie się najlepsi – to powinno być wówczas zadanie, które atakujecie jako pierwsze. Co wciąż jest dla mnie zaskakujące, zdecydowana większość osób robi zadania po kolei… Uwierzcie mi, widziałem już bardzo dobre osoby, które przez to odpadały z drugiego etapu (gdzie odpowiednie rozplanowanie czasu ma już ogromne znaczenie). Spójrzcie na dwie sytuacje :
    • rozwiązuję cztery zadania w trzy/ trzy i pół godziny – zostaje mi jedno zadanie i dwie godziny. Jestem już spokojny, bo wiem, że te cztery zadania mam w większości zrobione, punkty są w miarę pewne. Zostaje mi teraz dwie/półtorej godziny na rozwiązanie ostatniego, najtrudniejszego dla mnie zadania. Dzięki temu, że mam wewnętrzny, psychiczny komfort, podchodzę do tego zadania na spokojnie i wyciągam z niego przyzwoity wynik (np. 10-12 pkt).
    • a teraz wszystko odwrotnie – załóżmy, że robię zadania po kolei i pierwsze zadanie okazuje się być tym najtrudniejszym. I owszem, robię je i zajmuje mi półtorej/dwie godziny i rozwiązuję je na około 14 pkt. Ale zostają mi cztery zadania na około trzy godziny. I co, i zaczyna się panika! Zaczyna się nerwowe czytanie, mylenie w kalkulatorze, nerwowe spoglądanie w zegarek i ostatecznie nasza efektywność bardzo spada, a stres już tylko rośnie. 
    • To tylko odwrócona kolejność robienia zadań. Niestety widziałem takie przypadki, po prostu ,,złej” kolejności robienia zadań, które skutkowały odpadnięciem z II etapu. Oczywiście, musicie w tym wszystkim umieć improwizować (patrz niżej).
  • Pamiętajcie, że pierwsze wrażenie (które jak zwykle jest sprawcą wielu mini-zawałów) jest ZAWSZE FAŁSZYWE i bezużyteczne. Bardzo dobrze widzieliście to na przykładzie zadania 5 na próbnym I etapie, które miało 2 strony treści, okropne schematy i zwiastowało tematykę, która w sumie wykracza ponad I etap i była kompletnie niespodziewana. A potem jednak w ankiecie pisaliście, że to było jedno z fajniejszych zadań, które wcale nie było takie trudne. Wystarczyło się uspokoić i wczytać w treść zadania.
  • Pierwsze pięć minut poświęć na przejrzenie arkusza. Co prawda sam I etap obiektywnie nie jest jakiś wybitnie trudny i zwykle każdemu pięć godzin starcza, ale warto już teraz uczyć się dobrych nawyków. Po pierwsze, należy zerknąć na tytuły każdego zadania. Wówczas wiemy, które zadania pokryły się z Folderem Wstępnym. Po drugie, należy przejrzeć trochę dokładniej każde zadanie, zwracając uwagę na takie rzeczy, które pomagają zadecydować od którego zadania zaczniemy,  jak :
    • treść – jeśli jest krótka, to są szanse, że zadanie nie będzie czasochłonne i być może uda się je szybko zrobić (nie jest to oczywiście regułą) i w drugą stronę – rozbudowanie zadanie jak zeszłoroczne z fosforem ( Zadanie 2 ) może zwiastować trudne/czasochłonne zadanie.
    • liczba podpunktów – duża liczba podpunktów zazwyczaj przekłada się na to, że są one łatwe. Mała liczba podpunktów (za które są duże ilości punktów/marek) oznaczają zwykle trudne, złożone i przede wszystkim czasochłonne zadania. Pamiętajcie, że trzy banalne podpunkty po 2 punkty są tyle samo warte co jeden bardzo trudny podpunkt za 6 pkt. Wybierając jednak drugą opcję narażamy się na niepowodzenie, podczas gdy w innym zadaniu mogą na nas czekać tyle samo warte ,,łatwe punkty”. Liczba marek (lub punktów) za dany podpunkt jest dodatkową wskazówką.
      • Przykładowo, w zadaniu gdy macie do narysowania wszystkie izomery związku X i jest to punktowane za 3 pkt to tych izomerów jest najprawdopodobniej trzy lub sześć.
      • Jeśli widzicie podpunkt za 9 punktów, a wasze rozwiązanie ma jedynie dwie linijki to też istnieją przesłanki, że coś jest źle (zbytnio uprościliście zadanie lub nie wykorzystaliście wszystkich danych).
      • Powyższe rady są jedynie dodatkowymi wskazówkami, zatem nie możecie się tylko tym kierować. Najważniejsza jest oczywiście treść zadania i Wasz tok myślenia, obliczeń i tak dalej.
    • IMPROWIZUJ – jeśli czujesz się najlepiej z równowagi chemicznej, zrobiłeś/aś wszystkie zadania z poprzednich lat i z Atkinsa i z kółka chemicznego, i tak dalej to oczywiście rozpoczęcie rozwiązywania od zadania numer trzy ma dużo sensu. Jeśli jednak okaże się, że to zadanie jest oryginalne [=nie było podobnego na OlChemie], ma zawiłą treść, długie i skomplikowane obliczenia albo po prostu nie potrafisz go zrobić i widzisz, że utknąłeś, to przechodź dalej, a do tego zadania sobie potem jeszcze wrócisz. 
    • Nie staraj się za pierwszym razem zrobić zadania perfekcyjnie za wszelką cenę. Wynik rzędu 15, 16 czy 17 pkt to świetny wynik. Jeśli widzisz, że ta końcówka jest w zasięgu, ale jest bardzo czasochłonna (chociażby pod kątem rozkminy, niekoniecznie pod kątem obliczeniowym), to być może warto na razie sobie to odpuścić i zająć się innymi zadaniami, gdzie te punkty będą szybciej dostępne. Pamiętaj, że właściwie nikt w Polsce nie pisze I etapu na 100 punktów, zatem gdzieś w każdym zadaniu zazwyczaj czyhają jakieś naprawdę trudne zadania. 
    • Kiedy już zaczniesz rozwiązywać zadanie, to najpierw przeczytaj je całe, łącznie z treścią WSZYSTKICH podpunktów. Są osoby, które czytają tylko jeden akapit i od razu zaczynają np. analizować związek X, a potem dopiero doczytują dalszą część treści. Po pierwsze – czasem dodatkowe informacje znajdują się dopiero w podpunktach, jak było np. tutaj :  58 edycja, I etap, Zadanie 2 , podpunkt b) , po drugie będziecie mieli ogólny pogląd na zakres danych liczbowych, jakie trzeba będzie w zadaniu użyć. Pamiętam zawodnika, który zrobił całe zadanie z fizycznej, a potem zobaczył, że na dole została podana stała gazowa, a on nigdzie nawet Clapyerona nie użył. I wszystko trzeba było liczyć od nowa (czas, czas, czas!!!), co może mieć dramatyczne skutki zwłaszcza na II etapie.
  • Walczcie o każdy punkt! Pamiętajcie, że jeśli zadanie jest trudne, to jest ono trudne dla większości zawodników. Zatem wtedy nawet 6 czy 8 punktów może się okazać wynikiem, które jest ponad średnią za to zadanie, co już Was przybliża do progu!
  • Wiem, że dużo osób zaczyna się stresować, gdy inni zawodnicy wychodzą z sali po dwóch czy trzech godzinach. Ta pierwsza grupa to osoby, które poszły na Olimpiadę raczej w celach rekreacyjnych i oni tam już po prostu się nudzili. Ta druga grupa to bardzo dobre i doświadczone osoby, które faktycznie tak szybko potrafią to rozwiązać. Zdecydowanie przeważa jednak ta pierwsza grupa, więc nie stresujcie się tym. Liczysz się Ty i Twój arkusz. Rób wszystko w swoim tempie. Masz się wyrobić w pięć godzin i tyle. Nie patrz na innych – walczysz z zadaniami, a nie z innymi zawodnikami (progi czasem skaczą w jedną czy drugą stronę, jednak są mniej więcej na podobnym poziomie. Zatem wyniki typu > 60 pkt na I etapie właściwie gwarantują przejście dalej, niezależnie od tego jak poszło innym. Po prostu nie ma aż 350 osób, które się tak dużo uczą).

Wyszło już ponad 1100 słów, więc nie chcę Was zamęczać dalej, chociaż wskazówek wciąż jeszcze trochę posiadam. Więcej o nich przed II etapem. A teraz tylko powiem… POWODZENIA ! 

Leave a Reply